Witajcie.
Jak przedstawiłam już SHE DE to przyszedł czas na pochwalenie się Naffim!
Naffi trafił do mnie jako sierota... Wychudzony, agresywny, nieufny, obojętny... Miałam go wziąć na dom tymaczasowy dopóki nie znajdzie jakiegoś domu. Ale tak się do tej sieroty przywiązałam, że nie miałam serca jej oddać... Z Naffim na początku nie było łatwo... Zachowywał się czasem obojętnie, a zdarzały się sytuację, że agresywnie.. W domu miałam istne piekło! Cłay czas porozowalane meble... Ehhh... Ale po pół roku Naffi zaczął zachowywać się w miarę przyzwoicie.. Nie reagował na każdy ruch innego człowieka lub psa warknieńciem.... I oto tak wychowałam tą sierotę i jest - łagodniutki jak baranek:)
Naffi uwielbia biegać za piłką, oglądać mecze z moim chłopakiem i obżerać się ;)